• Wpisów:36
  • Średnio co: 65 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 12:39
  • Licznik odwiedzin:2 308 / 2427 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Reaktywacja po czterech latach? Chyba tak.
Nie wiem, co mnie podkusiło. Możliwe, że ta łatwość, z jaką przychodziło mi tu napisanie najbardziej skrytych myśli. Nie potrafię ich przekazać nikomu; wierzę, że tutaj nie będzie z tym problemu.

W sumie teraz, mając 17 lat, dziwię się sama sobie, że będąc 13-latką potrafiłam myśleć w taki dojrzały sposób. Niektóre notki mnie zadziwiają. Dokładniej - sama siebie zadziwiam.

Zmieniłam się i trochę mi tego szkoda.
Jestem mniej otwarta i bardziej rozdarta między uczuciami niż kiedyś. Mam nadzieję, że ta stabilizacja wróci.
 

 
Urodziny mam dzisiaj!♥
 

 
Wzięło mnie na oglądanie cosplay'ów.
:3
 

 
No i chyba zaczyna się rypać!
 

 
To wygląda tak zajebiście ♥


Chyba nigdy nie zapomnę o Sasuke, jak byłam mała, to się w nim bujałam <3
 

 
Don't you do that, don't say your goodbyes. Not yet, Rose.

~ FAZA NA TITANICA POWRACA.
 

 
Wreszcie to do mnie doszło, bo ile można żyć w obłudnym transie? Wiem. On mnie nie kocha. Po prostu traktuje mnie jak przyjaciółkę, lubi mnie. Lubi, ale nie kocha.
Szuka tej jedynej, którą będzie kochał tak samo, jak ja kocham go. Nie, nie mogę żyć w nadziei. To bolesne, ale łatwiej to znieść..

BOJE SIĘ spotkania. Boję się, że zawiodę. Boję się, że on mnie oleje. Boję się, że on nigdy mnie nie pokocha. Boję się każdej jego negatywnej myśli co do mnie.

CO JEST we mnie nie tak? Co jest z nim.
Z tym, którego tak mocno kocham.
Który nie może o tym wiedzieć.
Nigdy.

 

 
Za pięć dni moje urodziny, cieszę się. S. obiecał, że zagra mi Stairway to heaven ♥ Tsa, znając go, nie dotrzyma obietnicy, ale przecież najważniejsze, że taką złożył.
- Natalia..
- Co?
- Wyjdziesz za mnie?
- haha, tak
(Wczoraj na skypie)
Gram ciągle w Left 4 Dead. Spodobało mi się strzelanie do zombie ♥ Tak, to moja pasja! ;P
Z K. Nie będzie już nigdy dobrze. I dobrze, bo jej nienawidzę, chyba najbardziej na świecie.



''- Co robisz takiego ważnego?
- Próbuję ratować ludzi, na których mi zależy i jebie mie to, że jestem bezsilna. ''

MOJE SŁOWA, TAK!
 

 
Przepraszam, że nie jestem taka, jaką chcesz, żebym była.
 

 
Niech on będzie, proszę, proszę, proszę, proszę!
 

 
Lubię być chora i przebywać sama w pustym domu. Nikt się mnie o nic nie czepia, ani nikomu nie przeszkadza, że funkcjonuję. A co najlepsze nie chodzę do tej beznadziejnej szkoły do której również uczęszczają osoby za którymi nie przepadam. Tak.
Mimo wszystko wolę tę szkołę od tej, do której udam się za niecałe 8 miesięcy. Przerażają mnie zmiany, nie lubię ich. Przynajmniej mam tam S. i J., prawdopodobnie jeszcze ktoś się znajdzie, dam radę!
Pokaże tym idiotom, m.in. P. że są beznadziejni i w pojedynkę to tylko dwulicowi tchórze. Niech się przekonają, jak to jest mieć piekło w szkole. Haha, tak..
Wykorzystam ich pomysły na swoich twórcach. Dam im w kość, tak, że będą ryczeć, jak te wszystkie, biedne dziewczyny, które zranili.

To jest walka o przetrwanie. ..

Kto pierwszy zapłacze, przegrywa.

Myślicie, że jak jestem dziewczyną, to nie jestem silna? Może fizycznie nie aż tak jak wy, ale umysłem bije was o głowę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Julio, zaburzasz mój beztroski i bezproblemowy styl bycia. Nie twierdzę, że jestem idealna. Mam problemy, każdy ma, ale ja po prostu potrafię o nich zapomnieć, żyć dalej, pokazać światu, że przeciwności losu mam w dupie, a przede wszystkim ludzi, którzy mi je stwarzają.

O, ON jest. Nie odezwał się. Pieprzyć to
 

 
Nauczyłam się mieć w dupie pierdoły, żyje się łatwiej.
 

 
Jedyne, czego w obecnej chwili chcę, to tylko, aby to szczęście które mnie przepełnia zostało na zawsze.

Boje się, że jak K. wróci do szkoły, to runie. Tak bardzo jej nie lubię...

 

 
Nie rozumiem wszystkich, a przede wszystkim samej siebie. Toczę walkę w duszy, a ciałem odrzucam innych. Nie potrafię określić, co się ze mną dokładnie dzieje. Początek depresji? Tymczasowe załamanie? A może po prostu zdałam sobie sprawę, co jest naprawdę ważne?

Nie... To nie to.

Boję się odrzucenia, dlatego odrzucam innych. Tak przynajmniej przyszło mi osądzić.
Depresja? Nigdy jej nie doświadczyłam, więc nie mam pojęcia.
Tymczasowe załamanie? Prawdopodobnie to.
Nadal nie wiem, co jest ważne, a co nie.

Wybrać przyjaźń, czy miłość?
Ostatnio moje podstawowe pytanie.

Nie mogę wiecznie czuć się jak kozioł ofiarny, muszę walczyć o swoje!

Ale łatwiej jest się poddać.. Nie krzywdząc jednocześnie innych.. Brak poczucia sumienia..

Tak jest łatwiej, ale nie lepiej. Poddając się pokazuję innym, jaka jestem słaba.
Odsłaniam kurtynę i wszyscy widzą moje słabe punkty..

Tego bym sobie nie wybaczyła.

Jedyne co teraz mogę, to czekać i pisać bezsensowne notki na pingerze..
 

 
Jednak oświadczam wszem i wobec - moje życie bez K. byłoby tragiczne. Ono jest tragedią również teraz, ale czasem po prostu dziękuję Bogu że ją mam. Nie udałoby mi się ogarnąć łyżew bez niej.

S. całkiem mnie olał. Wkurzyło mnie to trochę.
Ale taka M. i P. w samochodzie zapytały mnie o kilka dziwnych spraw:
- Hej, to ty jesteś dziewczyną S.?
- Ym... CO?!
- No, to Ciebie tak lubi?
- Zaprosił mnie na łyżwy po prostu..
- Klaudia?
- Nie, Natalia..

WTF? Nie zrozumiałam trochę. Miło było słuchać takich rzeczy, ale to, jak mnie chamsko olał potem, albo jak się słodko przytulił z P..
Niewybaczalne.

Późno w nocy wysłałam mu sms o tym, żeby wbił na gg. Powiedział, że może za 1h będzie. Nie wiem czemu, ale zrobiło mi się smutno i trochę na niego ''nawrzeszczałam''. Tak, jak te typiary które się w nim bujają.. Przepraszam, S.

,,Olać problemy'' jest coraz trudniej.. Znowu miałam te cholerne myśli samobójcze patrząc, jak wszyscy w okół podrywają idealną Kasię.. Fajnie.

A może by tak po prostu olać wszystko i wszystkich uciekając do Afryki?
 

 
Napisałam do K. w sprawie KD. chyba uznała, że mam chęć ją przeprosić i w ogóle błagać o wybaczenie. Napisała, że mnie nie obgadywała. Chamsko odpisałam ''Oj tam oj tam, nieważne'' a jak zaczęła ciągnąć monolog, to dodałam jeszcze jedno ''nieważne'' i na tym rozmowa się zakończyła.

Sprawa z łyżwami zaczyna się komplikować, mam chyba jechać samochodem z MM. której nie lubię, bo się podlizuje i wywyższa. Cóż, może przeżyje. Do tego mam trochę obawy, że się wydurnię przed wszystkimi, heh. Będzie zabawnie, I think.

Gram w jakieś bezsensowne gry na necie..
S. ♥
 

 
Kłótnia z K. nadal trwa. Nie rozumiem jej. Najpierw robi mi wykłady na temat obgadywania i niemiłej osobowości, a potem pisze negatywnie o mnie do jej tymczasowego najlepszego przyjaciela - P. Come on, powiedz mi, co o mnie myślisz, a nie.
Nie chciałam dać jej satysfakcji. Pisali w liścikach, a ja niestety muszę jeszcze rok przesiedzieć w tej jednej ławce pomiędzy nimi. Po chwili bezsensownego przyglądania się ich poczynaniom po prostu spojrzałam na nich z odrazą i wstałam.
- Może po prostu się przesiądę? Będzie wam łatwiej. - P. jęknął ''nie'' a K. schowała kartkę udając, że to się nigdy nie wydarzyło.

Aby jeszcze wkurzyć ,,Parę Najbliższych Przyjaciół'', w grupach na matmie konkurowałam z tymi najlepszymi (jednocześnie z nimi też). Nie jestem specem od przedmiotów ścisłych, a jednak udało mi się wyrównać wynik. Dzięki mnie, komplet moich rówieśników, którzy niezbyt radzą sobie (tak jak i ja) z matmą pokazali, jak dobrze możemy sobie poradzić współpracując.
Wszyscy mnie po prostu wychwalali.

Z S. jadę jutro na łyżwy po południu. ♥
Rano również jadę, po co? Ze szkoły. Pierwszy raz wejdę na lodowisko i zapewne zaliczę parę gleb. Nawet na rolkach nigdy nie jeździłam.
God, please, be good for me.

Ciekawe uczucie, kiedy wiem, że jeden uśmiech i gest może przywrócić moje życie do dawnego stanu. Nie. Nie chcę więcej dręczyć się myślą, że jesteś ode mnie lepsza. Wydoroślałam, a ty po prostu biegasz ciągle w kółko, nie obierając kolejnych celów życiowych.

Tak, jak powiedział S. ♥
,, Olej problemy!! ''
 

 
Kocham S. ♥
Jest najbardziej pozytywnym człowiekiem na świecie. Pomimo tych problemów, które olewa, potrafi jeszcze uszczęśliwić innych. Jest szczery i silny. Nieidealny a jednocześnie idealny. K. niech się wali! Nie interesuje mnie jego ego i problemy opierające się na wyborze najlepszej dupy ze szkoły, żeby zrobić jej nadzieję a potem po prostu chamsko dać kosza. I udawać, że nic się nie dzieję... Challenge accept. Nie ma co.

S ♥
Mój zespół z nim jest zajebisty, muwah.
 

 


Jedyne, co teraz potrafię, to słuchać muzyki. Dzisiaj mam trening.. Chyba sobie odpuszczę.
Brakuje mi czegoś, ale czego?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Normalnie zadurzyłam się w historii Titanica oraz filmie reżyserii Jamesa Camerona. To wszystko wydaje mi się takie.. Szokujące. Trudno uwierzyć, że tak wiele ludzi zginęło... Dotarło do mnie, że nie powinnam się bać zdobyć nowe horyzonty. Muszę przez życie iść jako ja, nie udając nikogo innego. Nie mogę się wiecznie martwić z powodu moich niedoskonałości.
  • awatar Megan Cherry: ja nie chce sie zaprzyjazniac , bo w pewnym momencie nie wytrzymam i się na niego rzucę z łapami , a on oskarży mnie o gwałt. :O <3 :D
  • awatar Detonuj .♥: genialne ! ; D
  • awatar Megan Cherry: Hahah , kochana , ale Ty znasz moją siostrę. Masz ją w znajomych . :D Nasz wspólny znajomy to właśnie ona. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Przed chwilą byłam w przechodni. Przesiedziałam tam ok. godzinę. W zasadzie nie musiałam tam być, ale mnie rano chamsko zrzucono z łóżka i jednak poszłam. Raz kozia śmierć
Nadal mam fazę na Titanica, nie wiem co się ze mną dzieję. Prawdopodobnie chcę przeżyć to, co przydarzyło się Rose, przynajmniej w połowie. Ehh.. Nie wiem, co robić. Niedługo sylwester. Mogę iść do kolegi lub przesiedzieć ten wyjątkowy dzień w domu. Pomyślę nad tym, nie chcę was zanudzać.
Myślę o K. (Chłopaku który mi się podoba) nieustannie. Może w tym roku coś się między nami wydarzy? Oby...
  • awatar panduuś: @PeggyBrown.: heh, dzięki wielkie ;* jednak okazało się, że K. od wczoraj ma dziewczynę.. ale pech.
  • awatar PeggyBrown.: życzę ci tego całym sercem, żeby między Tobą a K. coś się wydarzyło < 3 A zdanie "Raz kozia śmierć" wymiata < 3 ps. tez pewnie sylwestra przesiedze w domu z kumpelą. ^^
  • awatar panduuś: @Shayla Mortal: dzięki ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Psst! chodź tu do mnie na chwilę. Mam dla ciebie propozycję. Wejdźmy na te najwyższe drzewo, spędźmy tam cały dzień, zakochajmy się w sobie i bądźmy do końca świata szczęśliwi. Co ty na to?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar Megan Cherry: a, było mineło. teraz waze 49 przy wzroscie 173 i jest git. :D oo ! Jezusie jaki on jest słodki . XD kochana , ja mam trzech w tle i nie wiem o którego Ci chodzi . :D tego z papierosem co lezy , z papierosem co kuca , czy tego co stoi ? :D <3
  • awatar Vanillia Sticker: co to znaczy , ze mu na Tb tak bardzo nie zalezy.? a czy on jest normalny . ? Nie docenia tego co ma. Pff. oo zespoł.? a jaka nazwa owego zespołu . / w ogóle masz brata.? mrr.. mów dalej.. xDD haha , jasne ze mam paru obczajonych , ale wiesz jak jest.. jak mi zalezy to im nie. a potem wszystko sie zmienia i jest na odwrót., cholera jakos nie umiem sie ogarnac. wole znajomosci przez internet.. dziwne , nie . ?ale tak juz mam. uzaleznienie.
  • awatar Megan Cherry: ja pierdole . ja pamietam czasy , kiedy ja miałam anoreksje . mam sobie sama ochote przyjebac w czoło , ze byłam az taka głupia . -,- a jak teraz widze blog o odchudzaniu to wracaja mi wspomnienia. ;/ chujowe uczucie. wiesz , ze ja sie moge z Tobą kłócić ? :D<3 Twój jest lepszy i bez gadania. :D hahah. kurde pisze ten komentarz i tak patrze na to zdjecie dominika z sali samobójców i mam ochote go zjeść jak ciasteczko ! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Jak to jest, że aby być lubianą muszę udawać kogoś całkiem innego, a gdy mam już tego cholernie dość i chcę odpocząć, robiąc się sobą, nagle wszyscy mają mnie totalnie w dupie? Ludzie potrafią być fałszywi i bawić się uczuciami innych dla swoich bezczelnych celów. Popularności na ten przykład. Dotąd tego nie zauważałam, ale od dziś będę sobą. Pieprzyć zdanie innych.
 

 
Przed chwilą poszłam z moją siostrą na nocną przechadzkę po mojej ulicy. Wzięłam aparat i robiłyśmy zdjęcia. Podczas kreowania ładnego krajobrazu, zauważyłyśmy, że ktoś nas śledzi. Jakiś chłopak, ok. dwudziestoletni. Zaczęłyśmy iść jak najszybciej się da. On ciągle szedł za nami. Spanikowałyśmy i zaczęłyśmy piszczeć. Jednak okazało się, że on po prostu mieszkał w domu przed którym stałyśmy. Ale siara, śmiał się z nas. :3

Mieliście kiedyś podobne przypały?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Brak weny. A wena jest.. King konga!
Ciągle słucham Céline Dion - My heart will go on. Pierwszy raz w życiu obejrzałam Titanica w tym roku. I nawet chyba w tym tygodniu. Dziwne, prawda? Jest chyba najlepszym filmem, jaki kiedykolwiek obejrzałam. Jaram się nim, przynajmniej tymczasowo. Pewnie przejdzie, tak samo było z Salą Samobójców i Szkołą Uczuć.
Nie mogę uwierzyć, że za kilka dni będzie już 2012 rok! To wszystko za szybko leci. Nim się obejrzę, będę miała dwoje dzieci i trzydziestkę na karku, a do tego jeszcze daleko.
Sama nie wiem, czego chcę. Znalazłam moje filmiki, chyba z 2000 roku. Bezcenne ♥
  • awatar Fashion it is: brilliant picture :)
  • awatar censure: @everytime.: Hehe, raczej będę :*
  • awatar PeggyBrown.: jak będziesz oglądać Titanica co rok na polsacie to faza na niego tak szybko nie przejdzie ! < 3 Wiem.. ten czas naprawde szybko leci..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nigdy nie zapomnę tego dnia. Czasem nadal czuję jego dotyk, a nawet mimowolnie zamykam oczy i wszystko odtwarzam w pamięci. Tak bardzo mi tego brakuje, ale nie mogę się łudzić: pozostały mi tylko wspomnienia.

 

 
-Nie wiem jak Ci to powiedzieć
-Mów, boje sie.
-Ale to dla mnie trudne. Nie wiesz jak bardzo.
-To koniec?
-Nie chciałem, żeby to tak wyszło.
-Ale wyszło.
-Przepraszam..
-Czyli nie chcesz mnie?
Nie wiedział co powiedzieć. Bał się, że każdym słowem ją zrani,
a nie chciał. Pragnął jej szczęścia, choć nic do niej nie czuł.
-To nie tak.
-A jak? Inna? Znudziłam Ci sie?
-Nie, próbowałem, ale nie udało sie. Moja wina. Nie chciałem Cię skrzywdzić.
Wcześniej to było to. Ale odeszło. Niestety. Przepraszam.
Nie wiedziała, co odpowiedzieć. Myślała nad tym od pewnega czasu. Nie sądziłą, że jej
najgorsze myśli sie ziczszą. Bała sie tego. Bo go kochała.
-Czyli to koniec tak? Skończyło sie. Love story. The end.
-Nie wiem. NIe potrafie. Chce, ale nie umiem.
To było dla niej za trudne. Być z kimś, kto nic nie czuje. Jego uczucia są jak woda na pustyni?
Potrzebne, ale ich wciąż za mało. Było to bez sensowne. Zrozumiała, ze jeśli on nie umie być
na tyle silny to ona to zrobi.
-To koniec.
Pocałowała go ostatni raz i odeszła.

 

 
Zabawa jest wtedy, kiedy wypijesz za dużo i idziesz środkiem autostrady, nie myśląc o śmierci, tylko śmiejąc się, że on ma inną.

  • awatar Detonuj .♥: ojj tak . ; D meega wpis ! < 3
  • awatar censure: @never stop dreaming: Dziękuję ;**
  • awatar Fight to the end: Dziękuję.; ) Mam nadzieję , że jeszcze znajdziesz dziś magię świąt.; ) Wesołych świąt i udanego sylwestra!;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
- Kocham cię, Jack!
- Nie rób tego, nie żegnaj się!
- Tak mi zimno....
- Przeżyjesz, będziesz miała mnóstwo dzieciaków, będziesz patrzeć, jak dorastają. Umrzesz jako stara babcia we własnym ciepłym łóżku. Nie tutaj, nie tej nocy. Rozumiesz mnie? Wygrana tego biletu dała mi najlepszą rzecz, jaką mogłem spotkać – ciebie. Jestem wdzięczy za to, wdzięczny jestem losowi. Musisz zrobić dla mnie przysługę. Obiecaj mi że przeżyjesz. Że nie poddasz się, bez względu na to, co się zdarzy, nie ważne jak beznadziejna sytuacja. Obiecaj mi, Rose, i nigdy nie złam przysięgi.
- Obiecuję.
- Nigdy się nie poddaj.
- Nie poddam się, Jack. Nie poddam się.

  • awatar Kaśa: uwielbiamm <3 ;*
  • awatar Gość: Ojej.. Też mam na to fazę.. ^.^ Do obserwowanych ♥
  • awatar Detonuj .♥: mrr .. ; * lovelovelove ! < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›